Na stronie poświęconej ochronie chyba wypadałoby żeby pierwszy post opisywał właśnie ubezpieczenia na życie 🙂 Zaczynajmy więc!

Jak działają ubezpieczenia?

Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem firmy, za którą odpowiadasz. Firma się rozwinęła, zajmuje się produkcją i w końcu musisz wybudować dużą halę – wartą powiedzmy 5 mln złotych. Ta hala i wszystko co się w niej znajduje to 5-10 lat Twojego życia. Jeżeli w tym roku były jakieś huragany w okolicy to trudno Ci będzie zasnąć wiedząc, że tej nocy cały Twój dorobek może dosłownie odlecieć. Stąd wiedząc, że Cię nie stać na wydanie drugich pięciu milionów złotych wpadasz na pomysł: składasz się z 1000 okolicznych firm po 5000 zł i tworzysz budżet, który możecie wykorzystać, jeżeli komuś z wam rzeczywiście halę zwieje.

Towarzystwo ubezpieczeniowe jest zarządzającym tym budżetem i w sposób uczciwy i rzetelny ma wypłacać nam świadczenia. Zasada działania ubezpieczeń na życie jest identyczna. W tym przypadku po prostu jesteśmy odpowiedzialni za swoją rodzinę ale chronimy też majątek – zabezpieczamy przyszłość swoich dzieci ubezpieczając się na kwotę, która pozwoli im w start w dorosłe życie. Albo zabezpieczamy swój majątek, który po swojej śmierci chcemy przekazać ubezpieczając się na kwotę podatku, który nasi spadkobierdy musieliby zapłacić odbierając go. Powodów ubezpieczenia jest tyle ile jest ludzi. Tak czy inaczej klienci towarzystwa „zrzucamy się” Tworząc budżet, z którego TU będzie nam wypłacało świadczenia ( albo naszym bliskim).

Klasyczne ubezpieczenie na życie

Typowym ubezpieczeniem funkcjonującym na całym świecie jest tzw. terminówka. Działa tak. Wybierasz okres – powiedzmy na 30 lat bo na tyle masz kredyt hipoteczny. Mieszkanie jest zadłużone na 250 000 zł, więc dokładasz do tego 50 000zł i ubezpieczasz się na 300 000zł. Ubezpieczenie wyglądało by tak:

Co się stanie jak umrę w 7 roku ubezpieczenia?

Towarzystwo wypłaci sumę ubezpieczenia uposażonym. Jeżeli w umowie wpisana była cesja na bank, a kapitału do spłaty zostało 200 000zł, to bank zatrzyma tą kwotę i zamknie kredyt, a pozostłe 100 000 zł wypłaci osobie wskazanej przez Ciebie na polisie – uposażonemu. Ważną informacją jest tutaj fakt, że nawet jeżeli na polisie wskażesz mnie – osobę, z którą nie łączy Cię nic oprócz tego artykułu, to żadne z nas nie zapłaci podatku od wypłaty tego odszkodowania bo ubezpieczenia są zwolnione z podatków.

Po prawdzie w ubezpieczeniu terminowym możnaby było umrzeć nawet 7 dnia trwania polisy – w tego typu ubezpieczeniach nie ma tzw. karencji, czyli okresu, w trakcie którego towarzystwo nie odpowiada za ochronę. Karencja w ogólności jest bzdurą, bo mając taki zapis, przez jakiś czas dosłownie płacimy za brak ochrony.

Co się stanie jak zechce rozwiązać umowę w 2 roku.

Nic. Zgodnie z prawem każde ubezpieczenie dobrowolne ma mieć 30 dni okresu wypowiedzenia. W przypadku umów zaczynających się od 1 dnia miesiąca, wypowiedzenie działa jak rozwiązanie umowy o pracę – czyli rozwiązując umowę 15 kwietnia wygaśnie ona 30 maja. Jako, że w ubezpieczeniu na życie zawsze płacimy z górny czyli ” na następny miesiąc” to nie musimy też opłacać dodatkowej składki.

Co się stanie jak dożyje końca ubezpieczenia?

Też nic. Składki, które opłacamy za ubezpieczenie są przeznaczone na ochronę, czyli w trakcie trwania umowy były wypłacane osobom, którym były należne. Taką osobą oczywiście możemy być my – bo umowę ubezpieczenia na życie można rozszerzyć np. o świadczenie za następnstwa nieszczęśliwych wypadków, leczenie szpitalne albo za poważne zachorowanie. Mając takie umowy dodatkowe najpewniej nie raz otrzymaliśmy świadczenie w trakcie trwania umowy.

Tak czy inaczej ta konkretna Polisa wygasa i zależnie od towarzystwa, możemy dostać propozycje jej przedłużenia, możemy wykupić inne, albo po prostu zakończyć swoją przygodę z tym ubezpieczeniem i towarzystwem 🙂

Zostańmy w kontakcie! MS


0 Komentarzy

Dodaj komentarz